Nie wyrabiam , dosłownie. Przez ostatnie tygodnie olewałam całkowicie naukę , i poświęciłam sie pasjom bo ostatnio wena nie chce mnie opuszczać i teraz widać skutki... bania na czysto z matematyki i francuskiego, zaległe prace i masa sprawdzianów na bieżąco. Czy nauczyciele mają jakiś wspólny spisek? Chcą nas wykończyć ?
A gdy trzeba zasiąść do nauki nagle znajduje się mnóstwo innych rzeczy do roboty i nawet zwyczajne zmywanie zaczyna być pasjonującym zajęciem.
Ostatnio doszłam do wniosku że szkoła zamiast nas rozwijać, tak naprawdę tłumi nasze pasje i talenty. No bo przecież podczas, gdy marnuje czas na informatyce czy podstawach przedsiębiorczości mogłabym robić coś co przyda mi się do życia. Dobra koniec narzekania na szkołę, każdy jej nie lubi, trzeba jakoś przebrnąć.
Byłam w Krakowie w muzeum przyrody naturalnej - naprawdę super sprawa. Aż żałowałam że nie miałam szkicownika. Ale pierwsze co zrobiłam po powrocie to znalazłam w internecie zdjęcia tych wszystkich jaszczurek i zajęłam sie tym ;)
Byliśmy też w Tesco, łaziłam wśród książek, zobaczyłam stół z przecenami. I co widzę ?Przeceny na Beatę ! Rzuciłam się ( dosłownie ) na ten stragan, przekopałam wszystko i znalazłam 3 dzienniki podróżnicze , po 10 zł za jeden . Tak ładnie wołały o adoptowanie ich, nie mogłam odmówić.
Mały, cichy głosik mówił: " masz tyle do przeczytania, po co ci następne książki ?" ale drugi szeptający " Jest okazja, zresztą ty na ciuchy nie wydajesz, mozesz sobie pozwolić " bezsprzecznie wygrał.
Ogólnie książki wole kupować na wyprzedażach i w antykwariatach, bo naprawdę taniej wychodzi.
trzy dzienniki i 2 inne ksiażki wygrane na aukcji z allegro ;) |
Wszystko co widzę, słyszę, czuje, dotykam jest inspirujące. Oby dobra passa się mnie trzymała, bo mam w planach naszkicować taką oto PRZEPIĘKNĄ kobietę na konkurs w Koszalinie na formacie A3.
Jeszcze mam dla was propozycję ZDROWEJ, BŁYSKAWICZNEJ, PRZEPYSZNEJ I DIETETYCZNEJ KOLACJI w sam raz dla całej rodzinki :
Potrzeba tylko : wielgaśnych pieczarek, suszonych pomidorów i dowolnego sera ( u mnie Camembert)
Hop do piekarnika na 15-20 min i zajadamy ;) Bardzo dobre z ketchupem. Mam w planach powtórkę z rozrywki, ale z wykorzystaniem szpinaku i sera feta.
No i jeszcze taki szybki spacerowy outfit z kiedyś tam
![]() |
Można się domyślić że jestem miłośniczką płóciennych toreb ekologicznych |
Muszę się pochwalić - zapisałam się na lekcje salsy z koleżanką z klasy bo bardzo zależało mi na jakimś regularnym, nie męczącym, podnoszącym poziom endorfin ruchu. A przecież nie ma nic lepszego niż taniec. Nie pytajcie jak wyglądam podczas próby kręcenia biodrami - niezły ubaw.
Zabieram się za recenzje " Projektu Szczęście "
" The way to get started is to quit talking and begin doing."- Walt DisneyEmilia