Pokazywanie postów oznaczonych etykietą food. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą food. Pokaż wszystkie posty

4/11/2015

Chickpea salad

Cześć kochani !


Przychodzę do was z świetnym, prostym i dość szybkim przepisem na sycącą, zdrową i świeżą sałatkę  idealną na nadchodzącą wiosnę i przytulne wieczory.

Od kiedy ćwiczę muszę pilnować aby jeść tak ważne dla aktywnych ludzi białka.
 Biało jest bardzo ważnym elementem codziennej diety - buduje mięśnie i tkanki , pomaga wyrzeźbić i wyszczuplić sylwetkę, dodaje siły , jest budulcem włosów i paznokci. 
Jestem wielką fanką diety opartej na roślinach -
 nie w pełni roślinnej ale z przeważającą ilością tego co naturalne.
Zaleca się spożywanie  minimum 0,8 g białka na każdy kilogram ciała. 

Jakie białko wybrać ?
Najlepsze są roślinne - właśnie z nich przyrządziłam dziś moją sałatkę. 
Warzywa strączkowe, tak bardzo nie doceniane przez nas.


Ciecierzyca bogata w błonnik, witaminy B i magnez wspiera szczególnie nas - kobiety. 
Według mnie jest najpyszniejsza z wszystkich warzyw strączkowych i nadaje sie prawie do wszystkiego - od sałatek, hummus, kotleciki - aż po desery !

Sałatka która przygotowałam jest sycącą bombą witaminową 
oraz jest idealną opcją na zdrową , pyszna kolacje. 
Białko jedzone wieczorem, przez spoczynkiem pomaga 
zregenerować się mięśniom 
oraz dobrze przyswoić.



Na sałatkę użyłam :


  • - około 6-7 łyżek  wcześniej namoczonej przez noc i ugotowanej ciecierzycy 
  • ( ale myślę że równie dobrze nada sie ta z puszki , jeśli nie macie cierpliwości :) )
  • - pół czerwonej cebulki
  • - pół opakowania kiełków z rzodkiewki
  • - łyżkę pestek z słonecznika 
  • - garstkę roszponki
  • - 2 suszone w oleju pomidory
  • - koperek ( który redukuje wzdymające właściwości cieciorki )
  • - pieprz, sok z połowy limonki


Ciecierzyce ugotowałam.
Wiem, wiem - trwa to wieki , ale znalazłam lepszy sposób - po prostu gotuje większa ilość która starcza mi nawet na 2 dania.


Cebulkę pokroiłam na drobne kawałeczki, roszponkę poszarpałam
 ( zabawa rękami najlepsza, nie ma co brudzić noży :) ),
 połączyłam z ciecierzycą. 
Dodałam kiełki, słonecznik, przyprawy. 
Na sam wierzch wkroiłam pomidory. 

I gotowe ! Idealna kolacja bądź lunch gotowy !

Polecam wam przygotowywanie tego typu zdrowych dań dzień 
wcześniej aby zawsze mieć w lodówce zdrową alternatywę 
na sycący,  wartościowy posiłek, 
szczególnie po wysiłku fizycznym !

Yumm, Yumm, Yumm

Smacznego !

xoxo
Emilia

2/10/2015

Healthy vegan muffins


Cześć kochani !

Pytaliście sie o przepis na babeczki z poprzedniego wpisu a więc ...

OTO ON !

Nagrałam dla was krótki filmik z przygotowaniem 
Babeczki są szybkie w przygotowaniu, smaczne, zdrowe oraz idealne dla alergików, weganów i wegetarianów.

Możecie modyfikować przepis według własnego uznania

Zapraszam do oglądania i ...smacznego :)

2/03/2015

Banana ice cream


Cześć kochani !

Może zima to nie jest najlepszy czas na lody, ale kreatywność i chętka na słodki, zimny przysmak były silniejsze.
Oto przepis na rewolucje lodową- po tych cudeńkach odechce wam sie zwykłej, śmietankowej wersji.
Potas, zdrowe, roślinne białko, słodki smak natury - to tylko niektóre zalety. 

Spróbujcie sami !


Lody bananowe - bez nabiału, wegańskie

Składniki 
  • 3-4 banany, najlepiej dojrzałe

  •  szklanka mleka roślinnego ( rekomenduje sojowe, ja używam tego, bo jest najpyszniejsze i zawiera kwasy Omega 3 + jest organiczne i ekologiczne )
  • łyżka masła orzechowego ( ja używam z migdałów, ale z nerkowców myślę, ze też może być świetne )
  • syrop klonowy ( opcjonalnie )

Przygotowanie :

W mikserze wrzucamy pokrojone na kawałki banany, zalewamy mlekiem, dodajemy masło orzechowe i mielimy. ja czasem do smaku dodaje 2 łyżki syropu klonowego, który niezmiernie kocham oraz kilka krople olejku waniliowego aby nadać lodom waniliowy posmak. 

Lody mrozimy przez około 2 godziny, Podaje często z kruszoną gorzką czekoladą lub surowymi ziarnami kakaowca, ale myślę, że można podawać z dowolnymi dodatkami ( np. kokos, rodzynki oraz inne suszone owoce, na zdjęciu udekorowałam plasterkami banana i posypałam nasionami konopii  ( tymi legalnymi :D ) )

Instrukcja obsługi :

Łap za łyżeczkę ( albo łychę ), załóż piżamę ( u mnie męskie bokserki) rozsiądź sie wygodnie na kanapie wraz z swoim mopsem ( albo innym zwierzakiem ), włącz tv  i zajadaj sie bez wyrzutów sumienia oglądając swój ulubiony serial albo film.

Satysfakcja gwarantowana .



Smacznego !
xoxo
Emilia

12/29/2014

Healthy lifestyle means happiness !


Cześć kochani !

Jeszcze 3 dni temu ulice były czyste a temperatura nie spadała poniżej 5 stopni. Teraz patrze przez okno i aż przechodzą mnie ciarki na myśl o wychodzeniu z ciepłego pokoju.

Ostatnio sporo się uczę. Nie matematyki, ani polskiego a ... zdrowia.
Uczysie zdrowia ?

A no tak.

Joga otwarła mnie na nowy sposób życia. Bardziej wdzięczny, spokojniejszy, zdrowszy.
Słucham się potrzeb ciała, bo to ono jest najmądrzejsze.

"Przytyłam " od wakacji około 8 kilogramów ale szczerze powiedziawszy - nie czułam sie nigdy lepiej. W sumie nie mogłabym tego nazwać przytyciem a raczej wzmocnieniem. Bo nie opychałam sie jakoś specjalnie. Po prostu znalazłam równowagę i odpowiedni styl jedzenia. No i wydoroślałam.

Mój metabolizm sie ustatkował. Już nie chudnę 2 kilogramów w przeciągu sekundy. Już nie tracę włosów jak kot. Już nie marznę.
Mocno wierze że nowoczesna medycyną nie powinny być leki naszpikowane sztucznymi substancjami a właśnie styl życia, dieta i zdrowie psychiczne. Odpowiednia dieta powinna sprawiać ze otyli chudną a ci z niedowagą osiągają zdrową masę ciała. I właśnie tak było ze mną !




Jem mnóstwo zieleniny ! Zielony to kolor zdrowia !

Nowe styl życia to zmiany - bez nich człowiek nie idzie do przodu, nie żyje.
 Hasłem mojego stylu życia jest " Jedz lepiej, żyj lepiej, czuj sie lepiej "
Zainspirowana różnymi metodami od ajurwedy po kuchnię wegańską zmieniam swoje jedzenie na talerzu.
Nie wykluczyłam produktów zwierzęcych ale jem je w ograniczeniu - bo po prostu mi nie smakują !



Kiedy postanowiłam zmienić swoją dietę, zaczęłam szukać inspiracji.
Jak sprawić by śniadanie było szybkie, odżywcze, smaczne i przy okazji działało odżywczo. Tym sposobem znalazłam smoothie.
Nie jest to nic innego jak zmiksowane owoce z warzywami, często z dodatkami.

 Przyznam się – uwielbiam zaczynać dzień od czegoś słodkiego.
Owoce są trawione przez nas najszybciej – około 30-60 minut.
Nie powodują porannego bloku w brzuchu a w formie przecieru jakim jest smoothie są szybko przyswajalne przez nasze komórki co sprawia że jesteśmy odżywiani w 100 %.

Na co działa smoothie ? Na efekty nie trzeba czekać długo – długie geste włosy, czysta, promienista cera, silne paznokcie, energia.
 Nie ma lepszego sposobu by zacząć dzień!


Zasada robienia smoothe jest prosta - 40 % zieleniny ( szpinak, jarmuż, sałata, ogórek, seler naciowy itd ) oraz 60 % owoców ( genialne są banany i jabłka oraz gruszki, ja je kocham ! )

Do tego woda lub mleko roślinne . Ostatnio przekonałam się do mleka sojowego bo nie mogłam ścierpieć faktu że podczas robienia domowego mleka migdałowego marnuje tyle migdałów.

Zamiast mleka dosypuje 2 łyżki nasion chia, konopii lub siemienia lnianego.
Same owoce w okresie zimowym przy aktywnym trybie życia jakim jest szkoła nie wystarczają. Często jem wraz z smoothie prostą owsiankę lub płatki jaglane zalane ciepłą wodą.

Czasem jednak mam ochotę na smoothie jako jedyna formę śniadania. Wtedy dodaje awokado, orzechy i dodatki w postaci super food. 


Od wieków jednak borykałam sie z brakiem witaminy B12. To bardzo częsty wynik niejedzenia mięsa, . Odkryłam jednak spirulinę.
Od dłuższego czasu nie mogłam sie pogodzić z połykaniem kompleksu podejrzanie wyglądających tabletek z tą właśnie witaminą. Spirulina nie dość ze zawiera tą witaminę, dostarcza dużo białka i działa wzmacniająco na cały organizm. 

Pudełko nie jest drogie, około 15 zł, a wystarcza na długi czas, pomaga włosom rosnąć a ja czuje sie silniejsza niż kiedykolwiek. Polecam dla tych którzy jak ja nie przepadają za mięsem i nabiałem
Wiwat algi !



Na lunch do szkoły zawsze zabieram ze sobą najwięcej.

Ostatnio robiłam sobie świetny test dotyczący mojej doshy ( który można sobie zrobić tutaj ) i sporo sie z niego dowiedziałam. 
Dosha to wewnętrzna energia, określająca nasze preferencje. 
Stosuje sie ją w Ajurwedzie  aby zrównoważyć nasze ciała i życie.

Jestem vatta-pitta co oznacza że  potrzebuje jeść najwięcej właśnie w południe, dlatego też  taszczę że sobą całą kolekcje lunch boxów. Niebawem postaram sie przygotować dla was inspiracje dotyczące drugich śniadań i lunchów do szkoły.

Świetnym źródłem białka oraz węglowodnów są kaszę. Zawsze do nich dodaje orzechów/awokado lub dressing i warzywa. Mają sporo błonnika i dodają pięknych kolorów sałatkom . A piękne jedzenie to piękni my ;)



Nie tylko sałatom człowiek żyje ! Mam słabość do gorzkiej czekolady oraz surowych słodyczy ( jak surowe krówki  ) które potrafię jeść w nieskończoność. 
Na święta dostałam zapas czekolady na cały rok ( ok, przy moim tempie zajadania się gorzka czekoladom może na 3 miesiące ) a wiec postanowiłam pokombinować . 

W garnuszku do kąpieli czekoladowych roztopiłam całą tabliczkę, dosypałam pokruszonych orzechów, owoców goji i innych dodatków. Całość przelałam na papier do pieczenia i włożyłam do lodówki na 30 minut. Co otrzymałam ? Własną 85 % czekoladę która jest napakowana pysznościami !
Przymierzam sie do zrobienia brownie z marchewką, ale jak na razie mój brzuch chyba ma dość czekolady bo w święta sobie jej nie żałowałam :)




Na obiado- kolacje jem coś proteinowego. Ciecierzyca z sosem warzywnym ,zupa groszkowa, czasem indyka z warzywami, łososia lub jajka. Wieczorem ciało lubi odpocząć wiec właśnie wtedy najlepszym wyborem będzie białko. 



Dla dodatkowej dawki białka dosypuje płatków drożdżowych. Mają mnóstwo minerałów, białka, witamin i smakują ...serem !

Lubie próbować nowych przepisów, nowych składników. Wraz z odżywieniem ciała odżywiam dusze.

Medytuje, każdego ranka dziękuje za nadchodzący dzień, przed śniadaniem ćwiczę powitanie słońca lub proste sekwencje.


Wieczorami natomiast wyciągam mój notes i zapisuje w nim wszystko : moje myśli, moje cele, moje marzenia, moje podziękowania z dzień.

Rysuje, rysuje, rysuje co działą niekiedy lepiej niż najlepszy obiad.
To sprawia ze wyrażam siebie, nie kumuluje w sobie emocji tylko " wypluwam " je na kartkę. To daje ulgę duszy i umysłowi który na chwilę znika a myśli uspokajają sie.

A wy, jakie macie sposoby by Żyć szczęśliwiej i zdrowiej  ?

całuje was gorąco
xoxo
Emilia

12/07/2014

Raw healthy cravings



Dzis mam dla was przepis na coś nowego.
Surowe, całkowicie zdrowe, pyszne, odżywcze krówki.

Ok ok każdy ma dni kiedy ma ochotę na coś słodkiego. Ja mam tak cały czas , hahah !
ten przepis daje wszystko czego potrzebuje - moje podniebienie raduje sie od słodkiego, czekoladowego smaku, moje włosy , skóra i paznokcie są w 100 % odżywione a potrzeby zaspokojone.

Do stworzenia cudownych słodziutkich zakąsek potrzebujesz kilku rzeczy :

- około pół szklanki migdałów
- 3-4 daktyle
- 2 łyżeczki nasion chia
- łyżka owoców goji
- kopiasta łyżeczka kakao
- opcjonalnie miód/syrop klonowy


Przez noc namoczyłam migdały a potem obrałam z łupinek. Migdały to świetne źródło białka dla osób które nie przepadają lub źle trawią mięso. Ponadto są najdelikatniejsze z pośród wszystkich orzechów dla żołądka a po namoczeniu o wiele lepiej są przez nas przyswajane


Nasiona chia to czysta siła zamknięta w malutkich ziarenkach.
Posiadają 3 razy więcej żelaza niż szpinak, 3 do 5 razy więcej wapnia niż mleko, 8 razy więcej tłuszczów omega 3 niż łosoś i mnóstwo błonnika.
 Kocham je jeść w formie puddingu ( wraz z mlekiem migdałowym ) ale tutaj świetnie sprawdzą sie jako dodatkowe źródło białka i antyoksydantów !


Przed zaczęciem namoczyłam daktyle na 15 minut w wrzątku .



 

Miksowałam migdały krótko, aby tylko rozdrobniły sie i utworzyły coś w rodzaju miękkiej mączki




Dodałam reszte skłądnikó : daktyle, kakao, chia i owoce goji. Zmiksowałam do momentu połączenia.



Dla posłodzenia miłego towarzystwa użyłam łyżeczkę niesamoiwtego gryczanego miodu który dostałam od wujka z Paryża. Jeśli jesteście weganami zamiast miodu można użyć syropu klonowego lub innej formy słodzika.


Po spróbowaniu poczułąm ze potrezbuje czegoś jeszcze. Dosypałam łyżeczke wiórków kokosa który uwielbiam !
Myślę ze równie dobrze można dodać oleju kokosowego , bo dodaje świetnego, kokosowego posmaku i zdrowych tłuszczy .



Całość wyłożyłąm do szklanej podłóżnej miseczki i pokroiłam na 14 kawałeczków.



Miseczkę włożyłam do zamrażalki na 3 godzinki. Krówki staną sie bardziej "zbite", pyszne a składniki dobrze połącza się.

Yumm !



Kocham zdrowe słodycze !
Od dwóch lat szukałam dla siebie sposobu na żywienie. I odkryłam że nie muszę pakować w siebie śmieciowych słodyczy z sklepu . Nie potrzeba wiele aby zaspokoić swoje podniebienie.
Oczywiście czasem po prostu trzeba sięgnąć po czekoladę ( ja kocham gorzką, 81 % z Lidla ) i zjeść pół tabliczki na jednym posiedzeniu. I to jest ok !

Wierze w to ze każdy z nas jest unikatowy, posiada własny zapis DNAi każdemu potrzeba innych składników odżywczych aby był zdrowy i silny. Jedni jedz mięso, inni, jak ja, kochają dietę opartą na składnikach roślinnych.

Dla jednych 2-daniowy obiad z deserem jest ok, dla innych 5-6 małych posiłków jest lepsza opcja.
Trzeba znaleźć swój sposób !

Kiedy odkryłam dietę opartą na roślinach stałam sie energiczna ,szczęśliwsza i wdzięczna. Dieta ta posiada wiele zdrowych tłuszczy, mnóstwo witamin i mikroelementów i kolorów które naprawdę uszczęśliwiają moje ciało !


Bądź wdzięczny, jedz więcej warzyw, kochaj innych ( i siebie ! )

xoxo
Emilia



11/08/2014

Gluten free bread in italiano style


Cześć kochani !

Dziś przybywam do was z przepisem, dla odmiany ;)

Wielu z was, którzy obserwują mnie na Instagramie pytają o przepisy na niektóre potrawy.
Zdrowe jedzenie i odkrywanie moich upodobań smakowych stało sie nową weekendowa rutyną ;)
Otóż i on.

Do chleba powróciłam niedawno, bo ułatwia życie.
Kiedy trzeba iść do szkoły a sałatki w pudełkach są ciężki i nieporęczne.

Przy moim trybie życia ( czytaj od 6:00 do 19:00 na nogach) trzeba jakoś sobie pomóc.
Potrzebowałam przepisu który jest bez glutenu, jest łatwy do przygotowania i smakuje wyśmienicie.
I tak powstał Włoski Chleb Mamma Mia ;)

A oto przepis :


WŁOSKI CHLEB "MAMMA MIA"

SKŁADNIKI :

- 500 g mąki gryczanej
- 2 łyżki słonecznika
- kilka suszonych pomidorów na słońcu ( myślę że te ze słoika też sie sprawdzą)
- 8 g soli ( około łyżeczki, ja użyłam himalajskiej )
- 25 g drożdży ( około 1/4 opakowania 100 gramowego)
- 550 ml ciepłej wody
- łyżeczka masła
- przyprawy do włoskiego chleba, oregano i bazylia

( jeżeli w smaku będzie za słony, radze dosypać szczyptę cukru )

PRZYGOTOWANIE :

Poszatkuj pomidory na drobne kawałeczki. Zmieszaj składniki razem ( ja użyłam miksera) i pod przykryciem odczekaj około 15 minut. Następnie przelej do formy wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj i odczekaj znów 20 minut. W tym czasie nagrzej piekarnik na 220 stopnie C. Po wyrośnięciu piecz w piekarniku przez około godzinkę.

Zapach unoszący sie w domu jest obłędny. Ślinka cieknie ,  a kiedy już chleb jest gotowy najgorsza część to czekanie aż ostygnie.
Dziś poparzyłam sobie nim język, ale zapach był tak obłędny że nie mogłam sie doczekać ! !

Z czym polecam jeść?
Ja kocham go z  awokado rozsmarowanym jak masełko i plasterkami pomidora.
Sam chleb bardzo przypomina w smaku spody od pizzy, także z przecierem pomidorowym ( lub ketchupem ) , pieczarkami i  serem w smaku zapewne nie odbiegnie od oryginalnego włoskiego dania.

Jest niesamowity, zdrowy, prosty i nie da sie go zepsuć, także idealnie sprawdzi sie w przypadku początkujących kucharzy !



Całuje was gorąco, mam nadzieje że wypróbujecie go i dacie znać jak poszło pieczenie ;)

xoxo
Emilia

PS. Co powiecie na weekendowe gotowanie ze mną ;) ?

6/08/2014

Cookies for coffee-adicted


Składniki :

- Płatki gryczane ( szklanka )
- Kilka migdałów ( ja dałam około 10-12 )
- 4 suszone morele ( polecam te ekologiczne, ale zwykłe też bedą ok )

Zalewamy migdały i suszone morele gorącą wodą ( 15-30 minut, nie jest to konieczne, ale lubię namoczone orzechy, wydobywa sie wtedy ich smak i właściwości ). Szatkujemy na takie kawałki jakie nam odpowiadają. Do miski wsypujemy płatki, morelki i migdały , mieszamy. Dolewamy tyle wody, aby składniki się połączyły. Nakładamy łyżką na blachę, pieczemy w 180 stopniach przez około 30 minut. ( jak lubicie chrupkie , to na 40 minut ).
Mi wyszło 16 sztuk, jednak możecie zrobić większe, lub mniejsze.

Co jest w nich najlepsze ? 

- Są wolne od glutenu, cukru, laktozy , czyli nie obciążają ciała, dzięki czemu czujemy sie energicznie i lekko.
- Są super alternatywą dla ludzi, którzy podróżują, jako drugie ( lub pierwsze ) śniadanie do samolotu albo lunch do szkoły .
- Mają sporo błonnika, dlatego nie należy ich jeść zbyt dużo ( zresztą, nawet jakby ktoś chciał, nie da rady)
- Można modyfikować składniki według potrzeby lub upodobań smakowych ! 

Następnym razem robię z bananem i orzechami włoskimi, albo nie, z masłem orzechowym  ;) 
 Inne alternatywy to rodzynki + siemię lniane , daktyle + orzechy brazylijskie lub żurawina i pestki słonecznika. Możliwości jest milion, zależy od inwencji twórczej.  

5/05/2014

Roll your cashews !

Cześć kochani !


Wracam do was z czymś nowym - z przepisem na roladki cukiniowe z serkiem z nerkowców . Zainspirowana książka " Karolina na detoksie" postanowiłam wykorzystać nadzienie z sernika z nerkowców i wykombinować z tego... zdrowa, pyszną kolacje. Rozglądając sie po kuchni rzucił mi sie w oczy worek z cukiniami z nieudanego grillowania ( dzięki, weekendowa ulewo -.- ), ale myślę ze równie dobrze można użyć bakłażana tym bardziej , ze jest na nie teraz sezon.

Myśle , ze roladki idealnie sprawdzą sie jako przekąska, lekka kolacja czy też lunch do szkoły.


Potrzebujemy :

- dwóch dojrzałych cukini
- około 3/4 szklanki namoczonych przez noc nerkowców
- 2 suszonych na słońcu pomidorów
- przyprawy


Dzień wcześniej nastawiamy nerkowce w gorącej wodzie. Niech moczą sie całą noc. Niedawno odkryłam , jak bardzo istotne jest moczenie orzechów. Nie tylko są łatwiej trawione, ale również poprzez ten proces wchłaniamy całe 100 % dobra (bez moczenia to jedyne 40%).

Co zrobić z wodą po moczeniu? Nadaje sie idealnie jako woda do podlania kwiatów - nasiąknęła minerałami z orzechów dzięki czemu nasze kwiatki dostaną power-shake ;)


Kroimy cukinie na cienkie paseczki, tak aby dały sie potem zrolować ( no cóż, niektóre nie wyszły mi tak cienkie jak bym tego chciała co poskutkowało kanapką w efekcie końcowym, zamiast roladką )


Ja moje cukinie przygotowałam na parze , bo tracą wtedy najmniej witamin ale myśle że upieczone w piekarniku nie odstąpią smakiem .


W czasie gdy cukinia będzie się przygotowywać, my zajmiemy sie nadzieniem. Wrzucamy nasze nerkowce do miksera, podlewamy 2 łyzkami wody z moczenia ( albo zwykłej ) .


Miksujemy.


Szatkujemy suszone pomidory. Wiem z doświadczenia że ekologiczne pomidory suszone na słońcu mogą być drogie, myślę , z te z oliwy też będą dobre ( jak nie i lepsze !)


Dorzucamy kawałeczki do miksera. Troche musiałam odczekać, aż orzechy nabrały gęstej i zwartej konsystencji.


Jako przyprawy użyłam tych w stylu włoskim - bazylia, oregano, tymianek i odrobina chili dla dodania ostrości. Następnym razem spróbuje z curry i kurkumą - po indyjsku !


Dodajemy do mieszanki.


Baraszkując po kuchni w czasie ostatnich chwil mielenia, znalazłam resztki szpinaku - w sumie, czemu by nie ?



Mieszanka na reszcie gotowa ! Pachniała i wygladała całkiem dobrze.


Ostrożnie wykładamy na talerz nasze cukiniowe paseczki. Niektóre połamały mi sie w locie, no ale cóz - nie muszą być przecież idealne.


Nakładamy według uznania pastę. Zawijamy w ruloniki. W celu mocnego związania użyłam wykałaczek.


Na koniec jeszcze ozdobiłam ukochanymi, czarnymi oliwkami.
i voila !
Przekąsko/ kolacja gotowa !

Podsumowując:
Na talerzu mamy witaminki z warzyw, sporo dobrego białka oraz tłuszczu z nerkowców i słonawy smak oliwek w połączeniu z suszonymi pomidorami.

Smacznego ;)

xoxo
Emilia

PS. Wreszcie znalazłam trochę czasu i opisałam dla Was drogę przez jaką przeszłam. Moją przygodę znajdziecie w zakładce " Moja Historia ".