12/16/2013

weekend na skróty


Cześć kochani ;)

Jak widzicie karteczki z " Squat Challenge " szybciutko znikają z ściany i tym samym robią miejsce na nowe wyzwania. Cóż z tego, ze idzie zima ? Nie ma co się lenić, bo efekty będzie można widzieć w lecie ;)
Mija 13 dzień, zakwasy są - jest dobrze !




Weekend uciekł mi bardzo szybko i leniwie.
Zdobyłam wreszcie wszechobecne chyba w każdym pokoju lampki i obwiesiłam nimi łóżko. Na pewno zostaną tutaj nawet po świętach, bo dzięki nim pokój nabiera niesamowitego, przytulnego i dziewczęcego charakteru. Aż miło rano poleżeć w łóżku w ciepłych kapciach z nowym " Elle " ( które swoją drogą niestety się w tym miesiącu nie spisało ) .

Przygotowania do świąt raczej też nie idą za szybko, a przydałoby się ubierać powoli choinkę.
Galerie handlowe są przepięknie udekorowane , a na szkolnym korytarzu czuć magię świąt ( czytaj : mandarynki jedzone na przerwie)

Kombinuje nad prezentami, staram się wymyślać zdrowszą wersje dań wigilijnych. Przecież tradycje można zmieniać i ulepszać !



 Mój telefon już zyskał świąteczny charakter - ostatnio podczas sprzątania znalazłam całe pudełko małych rzeczy z modeliny, które zrobiłam jakieś 2 lata temu i postanowiłam je wykorzystać. Myślę, że za każdym razem , jak będę do kogoś dzwonić, uśmiech pojawi się na mojej twarzy. ( i przy okazji przypomnę sobie kwestie z " Shreka" )
 Byłam też w konie na filmie " Don Jon" i powiem szczerze - był to najobleśniejszy film bez żadnych zahamowań odnoście obrazu czy treści, wypełniony po brzeg tym , co jest chyba najgorsze a jednak na samym końcu, kiedy to przebrnęłam przez 2 godziny oglądania go z obrzydzeniem - łzy na ostatniej scenie poleciały mi mimowolnie po policzkach. A już myślałam, ze żadne moje zachowanie mnie nie zdziwi.
 Chyba tylko ja jestem do tego zdolna.:)






W niedziele miałam zjazd rodzinny i postanowiłam wykorzystać nowy świetny zakup - moją sukienkę "bandażową" z sklepu H&M. Wypatrzyłam ją na przecenie za 20 zł i jestem bardzo z niej zadowolona. Jest dość obcisła, ale elastyczna, ma przepiękne wzory i kolory. Do kompletu włożyłam krótką marynarkę i koturny z tego samego sklepu , duży, rzucający się w oczy wisior z Stradivariusa i pierścionki w podobnym stylu. Mimo tego, ze sukienka jest bardzo dobrze dopasowana, jest bardzo wygodna i cały wieczór świetnie się czułam.

Fantastycznie jest zakładać coraz odważniejsze ubrania. Myślę że każda z dziewczyn lubi się wystroić i czuć się dobrze w swojej skórze.

Nawet nie wiecie jaka jestem wdzięczna. W końcu naprawdę akceptuje siebie, swoje wady i zalety, to jaka się urodziłam. Musiało minąć około 8 lat, abym wreszcie zrozumiała, że nie będę jakąś moją koleżanką, znajomą, aktorką, modelką. Wystarczy że będę sobą - taką a nie inną Emilią. I to w moich rękach leży, jak ukształtuje siebie.
Nie mogę być nikim innym, ale mogę stać się NAJLEPSZĄ WERSJĄ SAMEJ SIEBIE. 
Pomyślicie " brzmi bardzo egoistycznie " ale tak na prawdę to nie jest egoistyczne podejście. Jaki był by świat gdyby Matka Teresa,Ghandi, Albert Eistein czy Leonardo da Vinci zaakceptowali swoje słabości,zazdrość, lenistwo, to co sądzą o nich inni? Nie zdziałali by nic, co jednak udało im się zdziałać. Mierzyli wysoko.

I myślę że na tym życie polega - żeby dążyć do własnego ideału, mierzyć wyżej niż inni by się po nas tego spodziewali. Żyć przede wszystkim tak, aby zadowolić samego siebie.




Aby wyzwolić mój wieczny niedosyt endorfin pod koniec dnia zafundowałam sobie kopniaka od Pani Chodakowskiej która ( całkiem dobrze) motywuje mnie do ulepszania swojego zdrowia, stawania się silną , bardziej pracowitą i cierpliwszą. 
Co tam zakwasy
Co tam pot
Co tam zmęczenie i bóle w stawach
KOCHAM TO !

Po solidnym wypalaniu  przy "skalpelu" przyszedł czas na kolacje siłaczy :)

Pół dużego awokado i kilka białek jajek  z koperkiem ( bo lubię <3)
Może i nie wygląda apetycznie ale musicie uwierzyć mi na słowo - było mega!
Samo zdrowie, nienasycone kwasy tłuszczowe z idealnie dojrzałego awokado, które na pewno zadbają o lśniące włosy, skórę, paznokcie, zapewnią mi odporność na te zimne dni a wraz z aminokwasami i białkami jajek świetnie zbudują mięśnie a spalą tłuszczyk !

Od dawna zmagam się z skłonnością do anemii i myślę, ze awokado świetnie pomoże mi się uporać z tego typu problemami. Wiele osób nie może się przekonać do tego tłuściutkiego owocu, każdy ma swoje
 " smaki". Ja awokado wielbię nad życie i mogłabym go jeść łyżkami ale tylko w towarzystwie szczypty soli i pieprzu - w przeciwnym razie rzeczywiści wydaje się mdłe.

No cóż, wieczór jeszcze młody, wiec zabieram się do tego co tygryski lubią najbardziej.


Całuski
xoxo
Emilia




Pozostawiam was z cudowną Beyonce i jej nowym projektem - zapowiada się niesamowicie !


6 komentarzy:

  1. Też chcę mieć taki pokój *.* Właściwie to zaczynam z "remontem", muszę na nowo okleić ściany i wymyślić co na nich napiszę/namaluję. Ponadto dostałam tysiące pudełek po butach, z których też coś stworzę :p
    Z ćwiczeniami na razie przystopowałam. Zacznę znowu od nowego roku i wtedy będę regularnie sprawdzać efekty. Ale Tobie życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba akceptować siebie, bo musimy spędzić z nami samymi całe życie i nie warto marnować go na zabawę w kompleksy :) Ja ciągle staram się to rozumieć i mam nadzieję, że wkrótce mi się to uda.
    Zainspirowałaś mnie do tego wyzwania ćwiczeniowego i biorę się za to od nowego roku :)
    Sukienka piękna :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, jej, jej, dziękuję Ci za Twój komentarz, ach ♥

    Też ostatnio zapragnęłam być bardziej...kobieca! I ubieram się odważniej. Co więcej-naprawdę mi się to podoba. Chciałabym się podobać i wzbudzać zainteresowanie płci przeciwnej, chyba jak każda kobieta.
    Pierwsze zdjęcie-jejku, jaka kochana, urocza i śliczna Ty! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przesadzaj z Chodakowską, dzięki niej mam zwolnienie do końca roku szkolnego z wf-u ;) Nie wiem, czy samoistnie wszystko mi się zrobiło, ale niewiniątkiem ta pani nie jest - mam ubytki w piszczelach, zjechane kolana i mięśnie. Albo może jestem taka pechowa... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kocham jajka, są bardzo zdrowe. <3 Bardzo podoba mi się Twój blog, motywuje mnie do pracy nad sobą. Ale z ćwiczeniami też chyba nie można przesadzać, żeby sobie nie zrobić krzywdy. :D

    OdpowiedzUsuń