10/20/2013

Fashion week - piątek

Cześć kochani moi !

Zastanawialiście się kiedyś jaką moc mają marzenia? 
Ja jestem wielką marzycielką ( co można wywnioskować z nazwy bloga), wierze w to ,że każde marzenie ma prawo się spełnić. I to małe i to większe.
Tak też się stało w ten piątek.

5 godzin - tyle zajął mi dojazd do Łodzi na październikowy Fashion Week Poland.
 Plakat Fashion Weeku wiszący nad moim łóżkiem, odwieczne marzenia o zobaczeniu projektantów, blogerek, całego świata mody, wybiegu   i chodzących po nim modelek się ziściły ! Niesamowite !


Ubrana w długą, żółtą spódnice ręcznie przerobioną, haftowane balerinki z H&M podobnie zresztą jak płaszcz i oliwkowa bluzką, bardzo podekscytowana nie wiedziałam na czym zawiesić oko. W okół mnie było pełno kolorów, wzorów, faktur, tkanin, ludzi.  Dopiero po godzinie ocknęłam sie gdzie jestem.





Zauroczyłam się tym naszyjnikiem, zresztą, jak wszystkim.


Reszta gości nie była aż tak podekscytowana jak ja, dla nich to chyba normalka i codzienność.





Na wystawie zdjęć młodych fotografów oczarowałam się zdjeciami Marcina Nagraby - ten chłopak mający zaledwie 21 lat zrobi światowa kariere - oglądając jego prace miałam łzy w oczach - tak głęboko dotknął mojej duszy !



Bardzo błyszcząca najnowsza kolekcja Odio i Jakuba Pieczarkowskiego:




Oczywiście nie wyszłam z pustymi rękami - kupiłam kocie okulary firmy Brylove w których sie odrazu zakochałam:


Podsumowując : wyszłam naładowana inspiracją, jeszcze większą dawką marzeń i planów.
Jedyne czego tam brakowało to UŚMIECHU : ludzie z branży modowej o wiele za mało się śmieją. Ja chyba trochę to odmieniłam, bo banan nie schodził mi z twarzy przez całą imprezę.

Niesamowity weekend

xoxo
Emilia

3 komentarze:

  1. O jak wspaniale, uśmiechnięta Emilcia, taka piękna! ♥ Strasznie się cieszę!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to się stało że zostałaś zaproszona za Fashion Week Poland?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zostałam, po prostu kupiłam wejściówkę ;)

      Usuń