12/30/2015

Rok 2015 - podsumowanie i refleksje


Cześć kochani !

Rok 2015 dobiega końca.
Moje refleksje na ten temat ?

Było ciężko. To był chyba jeden z najcięższych lat mojego życia.
Sporo mnie spotkało, bardzo dorosłam, dojrzałam.

Nadal jednak pozostaje dobrej myśli i wierze, że nawet po deszczu wychodzi słońce.

W tym roku dowiedziałam się, że świat zawsze dąży do równowagi, dlatego ważne jest aby zachować harmonie wewnętrzną a wtedy cały świat zewnętrzny także się ułoży.

Zrobiłam 4 tatuaże i zakochałam się w tej sztuce zdobienia ciała. 

Pożegnałam anoreksje jako sposób na rozwiązywanie ( a raczej tłumienie ) problemów.

Ścięłam włosy maksymalnie krótko jako symbol nowego początku.

Rok 2016 zapowiada sie na prawdę dobrze. 
Jestem bardzo pozytywnych myśli, otwieram sie na nowości, wiedzę i doświadczenie. 
No i w tym roku też kończę szkołę i wylatuję z rodzinnego gniazda.
 Gdzie?
Czas pokaże.

Jak na razie skupiam sie na realizowaniu malutkich ale istotnych dla mnie celów
( takich jak np. otworzenie własnego sklepu na Etsy czy też ukończenie szkoły i napisanie matury )

Wracam do pisania, bo działa to na mnie bardzo terapeutycznie, a wraz z rysunkiem zawsze stanowią dla mnie koło ratunkowe, nawet w te najciemniejsze dni. 

Pomiędzy drzewami i naturą poszukuje motywacji i inspiracji, szukam siły której mi teraz potrzeba aby dopiąć wszystko na ostatni guzik.
Uczę sie oddychać na nowo, uczę się siebie gdzieś zagubionej w tłumie.
Uczę sie doceniać każdy dzień , uczę się słuchać,widzieć i czuć.

Nie ma nic istotniejszego niż poznać siebie w każdym najmniejszym stopniu, 
bo kiedy poznamy samych siebie, jesteśmy w stanie ŻYĆ a nie tylko egzystować. 

Zostawiam was z moją najnowszą inspiracją czyli panią Laurą Makabresku,
której zdjęcia powodują u mnie ciarki na całym ciele i nieraz wzruszają do łez.

xoxo
Emilia




11/25/2015

Nowy tatuaż i jego znaczenie



No i stało się
Wczoraj narodziło się następne dzieło, które ozdabia moje ciało 

Wykorzystałam jeden z moich rysunków,
 bo jego znaczenie jest dla mnie bardzo ważne.
Ogólnie nie uważam, że każdy tatuaż musi mieć jakieś znaczenie
 - czasem fajnie jest zrobić coś spontanicznie, bez większego zastanawiania sie i planowania.
Czasem wystarczy kilka sekund odwagi by odmienić swoje życie na zawsze.

Tym razem jednak tatuaż ma dla mnie duże znaczenie.
Chciałam, żeby tatuaż w tak widocznym miejscu jakim jest ręka 
( i to prawa, cały czas nią rysuje, także tatuaż jest zawsze na widoku ) 
oznaczał coś więcej.

Słyszeliście kiedyś takie bardzo mądre, buddyjskie przysłowie  :

"Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli "
?

Ten niepozorny żuczek jest właśnie dla mnie metaforą tych słów.
Czasem wszyscy czujemy się mało znaczącymi istotami, 
podobnie też postrzegamy insekty - bo niby po co komu one ? 

Ten tatuaż ma mi przypominać, że nosze w sobie cały świat, że nie jestem tylko jego częścią, ale całością i że niczego mi nie brakuje.
Pomysł wziął się z wędrówek po lesie, które pochłaniają mnie do reszty,
 zapominam wtedy o całej cywilizacji, wyciszam się , wsłuchuje.
Natura nie jest miejscem do zwiedzania raz na jakiś czas. 
Natura to nasze naturalne miejsce zamieszkania. 
I też żuczek właśnie to symbolizuje.


Pozdrawiam was cieplutko, dopijam kawkę 
i zabieram się za historię sztuki.
Zostało dokładnie 78 dni szkoły, nie licząc wolnego i weekendów.

A potem co ?
To się okaże, ale czuje, że życie jeszcze nie raz mnie zaskoczy.

xoxo
Emilia



Żegnam was wraz moim przyszłym mężem , Hozierem
Lubię te wersje jego piosenek grane "na żywca", bez polepszeń.







11/21/2015

Studia,dylematy egzystencjalne oraz powrót okresu buntu (?)

Jestem przerażona przyszłością.



Na pewno w życiu każdego człowieka przychodzi moment wyboru - przymusowa edukacja powoli dobiega końca ( jeszcze tylko 82 dni  szkoły i nie wiem czy mam się cieszyć czy martwić) , 
opieka rodziców trwać wiecznie nie będzie 
a społeczeństwo jak i najbliżsi jednak nalegają na wybór szkoły wyższej.

Miałam już na siebie miliony planów do których dążyłam, ale jak na ten moment jestem bezradna - siedzę po środku bagienka zaległości, nieusprawiedliwionych godzin które zamiast w szkole spędziłam na kreatywnym tworzeniu w towarzystwie ciepłej kawusi w ulubionych kafejkach.

Życie jest jak poemat - raz piękne jak wschód słońca który budzi cię niespodziewanie w sobotni poranek a raz daje ci za przeproszeniem po mordzie .

 Jak ostatnio pani pedagog stwierdziła - życie to nieustająca parabola - raz jest lepiej, 
raz jedyne na co ma się ochotę to zakopać sie pod pierzynkę z stosem komiksów i nigdy nie wychodzić ( ok, z komiksami to moja propozycja przeżycia apokalipsy, nie sądzę, aby pani pedagog fascynowała się obrazkowymi historyjkami ).

I chyba jestem po ujemnej stronie osi.

Pierwszy plan to było wyjechać. 
Jak najdalej. 
Była w planach Australia, ale po ostatnich wakacyjnych 40-to stopniowych upałach moja fascynacja Australią stopniała. 
Potem Anglia - piękny kraj, piękny język, piękni rudzi mężczyźni ( mam ogromna słabość do rudych , nic na to nie poradzę), jednakże koszty związane z studiami oraz mieszkaniem przerosły moje możliwości i środki.
 Pozostało zostać w naszej, mniej lub bardziej przekonującej Polsce.


Po ostatniej klasowej wycieczce do stolicy , po głowie nieustannie chodzi mi ASP ,
znając moje poświecenie jestem w stanie przygotować 20 prac do maja,
ale wizja 5 lat ślęczenia na uczelni trochę kłóci sie z moim dzikim wnętrzem,
które nie cierpi zasad oraz przymusu.

 A więc cóż mam ze sobą począć?

Jak na razie wiem, że choćby nie wiem co, zawsze będę tworzyć, bo rysowanie w moim życiu jest jak tlen dla płuc - bez tego ani rusz !
Nie przestaję marzyć, ale dorastając, moje marzenia stają sie bardziej realne, bardziej przyziemne.

Czy to dobrze ?
Okaże sie w przyszłości.

Jak na razie obrałam sobie za cel przeżycie tych 82 dni, staranie się nie dopuszczać myśli samobójczych do siebie oraz spróbować nie opuszczać tylu dni w szkole.

A no i maturę przydałoby sie zdać.


Życzę wam miłego tygodnia, sobie również, bo czeka mnie sporo wyzwań.
Ale damy rade !


xoxo
Emilia

Ps. Obiecuje Wam, że jak skończy się ta cała dżungla z klasą maturalną, wrócę tu na stałe, dajcie mi tylko czas i prześlijcie troszkę pozytywnej energii, bo moja jak na razie chyba została Węgrzech, gdzie spędziłam wakacje .

Psps. Zdjęcia wykonała moja bardzo dobra znajoma z klasy, także troszkę perfidnie podkradłam jej fotki ( oprócz pięknego cytatu, który sama zdołałam złapać, jest na prawdę bardzo inspirujący i prawdziwy ! )
ale niestety jak niektórzy dobrze wiedzą , z Iphonem długo nie da sie zwiedzać, bo momentalnie się wyładowuje.


Zostawiam was z fajną przemową zatytułowaną " Sztuka bycia sobą", troszkę czasu zajmuje, potrzeba znać angielski, ale myślę warto ;)

11/11/2015

Życie.


Kocham swoje miejsce
Moją pasję
Moje poglądy i rozumowanie świata

Ludzie na okrągło mówią mi , że w życiu nic nie ma za darmo, że życie jest trudne i bolesne
Ale czemu niby miałabym się słuchać tych, którzy są nieszczęśliwi, po co mi ich rady ?

Życie to ciągłe tworzenie
i nie chodzi mi tutaj o tworzenie artystyczne
Myślenie i działanie są najważniejszymi twórcami.

Odnoszenie wrażenie że samotność ma dwa oblicza
Z jednej strony ma bardzo negatywny wpływ na człowieka, bo jak wiadomo - ludzie to istoty społeczne.
Z drugiej jednak strony samotność daje możliwość poznania samego siebie
Zrozumienie swoich lęków i pragnień, ich źródeł.
Samotność daje możliwość swobodnego tworzenia, niekontrolowanej ekspresji samego siebie

W dzisiejszych czasach człowiek cały czas musi siebie kontrolować - kontrolować sposób bycia, wypowiadania się, sposób w jaki wygląda. To pochłania ogromne pokłady energii oraz radości, które moglibyśmy spożytkować w zupełnie inny, bardziej produktywny sposób. 

Czasem mam takie silne pragnienie
zaszyć sie gdzieś daleko od społeczności, pośpiechu, wymagań z góry na mnie wymuszanych.
Żyć jakby nie istniał czas, chwytać chwilę, żyć nią w pełni.
Absorbować światło słoneczne, słuchać świata i samej siebie.

Samotność daje też możliwość dostrzeżenia, że indywidualność nie jest niczym złym
Indywidualność, tak masowo zgładzana , jest tak na prawdę najpiękniejszą cecha ludzką.

Chęć bycia innym, chęć brania odpowiedzialności za swoje życie i za swoje myśli
Chęć wybierania swojego losu i wydarzeń - myślę że to jest istotne.

To jak żyje każdy z nas powinno być czymś indywidualnym i wytworzonym wyłącznie przez nas samych.

Dawno nie pisałam, ale każdy czasem potrzebuje stworzyć przestrzeń dla myśli, przestrzeń w której to serce ma głos, a umysł pilnie i dokładnie słucha.

xoxo
Emilia




10/02/2015

Inktober 2015


Cześć kochani !

Od wczoraj biorę udział w świetnej zabawie zwanej " Inktober".
 Cała akcja polega na rysowaniu codziennie jednego rysunku 
wykonanego w całości lub części z tuszu lub atramentu. 

Ja do moich rysunków używam zarówno cienkopisów
 jak i tuszu do rysowania, 
ale dodaje również coś od siebie : 
farby wodne lub promarkery - z resztą - zobaczycie sami ! 

Dziś dzień drugi.
Towarzyszy mu Cisza.


Ciesze się również iż mogę oświadczyć, że każda oryginalna praca
 będzie na sprzedaż pod koniec października
 także obserwujcie mnie również na Instagramie
 i śledźcie moje poczynania w tym wyzwaniu
 a jeśli będziecie którąś z prac zainteresowani, piszcie na pocztę : 

dreameremilia@gmail.com 

xoxo
Emilia

Inktober, dzień 2 , Format A4, cienkopis, tusz, farby wodne 

10/01/2015

September favourites


Dziś oficjalnie ( jak dla mnie oczywiście ) zaczęła sie jesień !
 Jest to zdecydowanie moja ulubiona pora roku . 
Jako że Wrzesień odszedł w nasza niepamięć, chciałam Wam 
przedstawić moich ulubieńców właśnie tego miesiąca.

Oto kilka rzeczy które umiliły mi tą część roku :


1.) Książka Anny Frank, a właściwie jej pamiętnik.
2.) Nowe okulary .
3.) Kurs animacji na który sie zapisałam
4.) Film " Cowspiracy " - gorąco, gorąco go Wam polecam, oglądajcie póki jest dostępny z napisami na Youtube
5.) Cała ta afera wokół czerwonego księżyca którą... przespałam ! Może za 18 lat nie dam plamy :)
6.) Masło orzechowe
7.) Kawa z mlekiem ryżowym
8.) Vlogi Jet Crew , uśmiałam sie przy nich jak nigdy wcześniej , macie ich tutaj
9.) Kasztany, żołędzie i liście - czyli skarby jesieni !
10.) Szycie kotów


Mam nadzieje że wasz Wrzesień był tak samo miły jak mój ;)
A wy, odkryliście/pokochaliście coś nowego w Wrześniu ?
Piszcie !

xoxo
Emilia