11/21/2015

Studia,dylematy egzystencjalne oraz powrót okresu buntu (?)

Jestem przerażona przyszłością.



Na pewno w życiu każdego człowieka przychodzi moment wyboru - przymusowa edukacja powoli dobiega końca ( jeszcze tylko 82 dni  szkoły i nie wiem czy mam się cieszyć czy martwić) , 
opieka rodziców trwać wiecznie nie będzie 
a społeczeństwo jak i najbliżsi jednak nalegają na wybór szkoły wyższej.

Miałam już na siebie miliony planów do których dążyłam, ale jak na ten moment jestem bezradna - siedzę po środku bagienka zaległości, nieusprawiedliwionych godzin które zamiast w szkole spędziłam na kreatywnym tworzeniu w towarzystwie ciepłej kawusi w ulubionych kafejkach.

Życie jest jak poemat - raz piękne jak wschód słońca który budzi cię niespodziewanie w sobotni poranek a raz daje ci za przeproszeniem po mordzie .

 Jak ostatnio pani pedagog stwierdziła - życie to nieustająca parabola - raz jest lepiej, 
raz jedyne na co ma się ochotę to zakopać sie pod pierzynkę z stosem komiksów i nigdy nie wychodzić ( ok, z komiksami to moja propozycja przeżycia apokalipsy, nie sądzę, aby pani pedagog fascynowała się obrazkowymi historyjkami ).

I chyba jestem po ujemnej stronie osi.

Pierwszy plan to było wyjechać. 
Jak najdalej. 
Była w planach Australia, ale po ostatnich wakacyjnych 40-to stopniowych upałach moja fascynacja Australią stopniała. 
Potem Anglia - piękny kraj, piękny język, piękni rudzi mężczyźni ( mam ogromna słabość do rudych , nic na to nie poradzę), jednakże koszty związane z studiami oraz mieszkaniem przerosły moje możliwości i środki.
 Pozostało zostać w naszej, mniej lub bardziej przekonującej Polsce.


Po ostatniej klasowej wycieczce do stolicy , po głowie nieustannie chodzi mi ASP ,
znając moje poświecenie jestem w stanie przygotować 20 prac do maja,
ale wizja 5 lat ślęczenia na uczelni trochę kłóci sie z moim dzikim wnętrzem,
które nie cierpi zasad oraz przymusu.

 A więc cóż mam ze sobą począć?

Jak na razie wiem, że choćby nie wiem co, zawsze będę tworzyć, bo rysowanie w moim życiu jest jak tlen dla płuc - bez tego ani rusz !
Nie przestaję marzyć, ale dorastając, moje marzenia stają sie bardziej realne, bardziej przyziemne.

Czy to dobrze ?
Okaże sie w przyszłości.

Jak na razie obrałam sobie za cel przeżycie tych 82 dni, staranie się nie dopuszczać myśli samobójczych do siebie oraz spróbować nie opuszczać tylu dni w szkole.

A no i maturę przydałoby sie zdać.


Życzę wam miłego tygodnia, sobie również, bo czeka mnie sporo wyzwań.
Ale damy rade !


xoxo
Emilia

Ps. Obiecuje Wam, że jak skończy się ta cała dżungla z klasą maturalną, wrócę tu na stałe, dajcie mi tylko czas i prześlijcie troszkę pozytywnej energii, bo moja jak na razie chyba została Węgrzech, gdzie spędziłam wakacje .

Psps. Zdjęcia wykonała moja bardzo dobra znajoma z klasy, także troszkę perfidnie podkradłam jej fotki ( oprócz pięknego cytatu, który sama zdołałam złapać, jest na prawdę bardzo inspirujący i prawdziwy ! )
ale niestety jak niektórzy dobrze wiedzą , z Iphonem długo nie da sie zwiedzać, bo momentalnie się wyładowuje.


Zostawiam was z fajną przemową zatytułowaną " Sztuka bycia sobą", troszkę czasu zajmuje, potrzeba znać angielski, ale myślę warto ;)

11/11/2015

Życie.


Kocham swoje miejsce
Moją pasję
Moje poglądy i rozumowanie świata

Ludzie na okrągło mówią mi , że w życiu nic nie ma za darmo, że życie jest trudne i bolesne
Ale czemu niby miałabym się słuchać tych, którzy są nieszczęśliwi, po co mi ich rady ?

Życie to ciągłe tworzenie
i nie chodzi mi tutaj o tworzenie artystyczne
Myślenie i działanie są najważniejszymi twórcami.

Odnoszenie wrażenie że samotność ma dwa oblicza
Z jednej strony ma bardzo negatywny wpływ na człowieka, bo jak wiadomo - ludzie to istoty społeczne.
Z drugiej jednak strony samotność daje możliwość poznania samego siebie
Zrozumienie swoich lęków i pragnień, ich źródeł.
Samotność daje możliwość swobodnego tworzenia, niekontrolowanej ekspresji samego siebie

W dzisiejszych czasach człowiek cały czas musi siebie kontrolować - kontrolować sposób bycia, wypowiadania się, sposób w jaki wygląda. To pochłania ogromne pokłady energii oraz radości, które moglibyśmy spożytkować w zupełnie inny, bardziej produktywny sposób. 

Czasem mam takie silne pragnienie
zaszyć sie gdzieś daleko od społeczności, pośpiechu, wymagań z góry na mnie wymuszanych.
Żyć jakby nie istniał czas, chwytać chwilę, żyć nią w pełni.
Absorbować światło słoneczne, słuchać świata i samej siebie.

Samotność daje też możliwość dostrzeżenia, że indywidualność nie jest niczym złym
Indywidualność, tak masowo zgładzana , jest tak na prawdę najpiękniejszą cecha ludzką.

Chęć bycia innym, chęć brania odpowiedzialności za swoje życie i za swoje myśli
Chęć wybierania swojego losu i wydarzeń - myślę że to jest istotne.

To jak żyje każdy z nas powinno być czymś indywidualnym i wytworzonym wyłącznie przez nas samych.

Dawno nie pisałam, ale każdy czasem potrzebuje stworzyć przestrzeń dla myśli, przestrzeń w której to serce ma głos, a umysł pilnie i dokładnie słucha.

xoxo
Emilia




10/02/2015

Inktober 2015


Cześć kochani !

Od wczoraj biorę udział w świetnej zabawie zwanej " Inktober".
 Cała akcja polega na rysowaniu codziennie jednego rysunku 
wykonanego w całości lub części z tuszu lub atramentu. 

Ja do moich rysunków używam zarówno cienkopisów
 jak i tuszu do rysowania, 
ale dodaje również coś od siebie : 
farby wodne lub promarkery - z resztą - zobaczycie sami ! 

Dziś dzień drugi.
Towarzyszy mu Cisza.


Ciesze się również iż mogę oświadczyć, że każda oryginalna praca
 będzie na sprzedaż pod koniec października
 także obserwujcie mnie również na Instagramie
 i śledźcie moje poczynania w tym wyzwaniu
 a jeśli będziecie którąś z prac zainteresowani, piszcie na pocztę : 

dreameremilia@gmail.com 

xoxo
Emilia

Inktober, dzień 2 , Format A4, cienkopis, tusz, farby wodne 

10/01/2015

September favourites


Dziś oficjalnie ( jak dla mnie oczywiście ) zaczęła sie jesień !
 Jest to zdecydowanie moja ulubiona pora roku . 
Jako że Wrzesień odszedł w nasza niepamięć, chciałam Wam 
przedstawić moich ulubieńców właśnie tego miesiąca.

Oto kilka rzeczy które umiliły mi tą część roku :


1.) Książka Anny Frank, a właściwie jej pamiętnik.
2.) Nowe okulary .
3.) Kurs animacji na który sie zapisałam
4.) Film " Cowspiracy " - gorąco, gorąco go Wam polecam, oglądajcie póki jest dostępny z napisami na Youtube
5.) Cała ta afera wokół czerwonego księżyca którą... przespałam ! Może za 18 lat nie dam plamy :)
6.) Masło orzechowe
7.) Kawa z mlekiem ryżowym
8.) Vlogi Jet Crew , uśmiałam sie przy nich jak nigdy wcześniej , macie ich tutaj
9.) Kasztany, żołędzie i liście - czyli skarby jesieni !
10.) Szycie kotów


Mam nadzieje że wasz Wrzesień był tak samo miły jak mój ;)
A wy, odkryliście/pokochaliście coś nowego w Wrześniu ?
Piszcie !

xoxo
Emilia



9/23/2015

Hello, lovely Autumn !



Witajcie kochani !

Wreszcie nadeszła - długo wyczekiwana, nieco niedoceniana jesień.
Wszystko nabiera przytulnego, spokojnego klimatu, 
liście powoli opadają 
a w okół królują ciepłe barwy września.

Jesień to dla mnie czas relaksu ,przygotowania na to co ma być. 
W tym roku kończę szkołę.
 Tak.
Dyplom i jego obrona, matura, studia, testy - gdy teraz o tym pomyślę,
 przechodzą mnie ciarki,
 nie tylko z przerażenia, ale również z ekscytacji.

Mam w planach też projekt powiązany z moim dyplomem, 
nad którym ostro pracuje ostatnimi czasami. 
Miejmy nadzieje, że ujrzy on światło dzienne za kilka tygodni/miesięcy.

A co u mnie poza tym ?

- Już 5 miesięcy jestem weganką ! 
Jakie są moje odczucia ?
Jak na razie jest super, 
cieszę się mogłam w tak młodym wieku 
otworzyć oczy na tak ważne sprawy jakimi są
 prawa zwierząt oraz dobro planety oraz, 
że w ogóle mam możliwość odżywiać się w ten sposób
 ( szczerze powiedziawszy, wydaje teraz o połowę mniej pieniędzy na jedzenie )

- Marzę o nowym tatuażu na który zbieram już pieniążki. 
Tak jak mi mówili, zaczniesz a nie zaprzestaniesz na jednym

- Kupiłam ostatnio wspaniałą książkę, 
każdemu dobrze znaną, czyli " Dziennik Anny Frank ".
 Kiedy skończę go czytać, 
na pewno zrobię jakąś recenzję,
 bo obok tej książki i takiej postaci jaką jest Anna, 
trudno przejść obojętnie 

- Mam nowe okulary i nagle, po 4 latach, zobaczyłam,
 jak NAPRAWDĘ wyglądają ludzie z którymi na codzień przebywam. 
Wielka ulga !

- Uzależniłam się od kawy z mlekiem sojowym/kokosowym. 
Ostatnim odkryciem jest również organiczne mleko z ( tam-tam-tam-taaam) Lidla, 
o połowę tańsze niż regularne mleka z innych sklepów. 
Jakbyście widzieli moją reakcje gdy je ujrzałam ;)
#wiecejweganskich

- Bardzo, ale to bardzo pragnę mieć szczury. 


Ostatnio też przykładam sporą część uwagi na to aby żyć tu i teraz.
 Cieszyć sie z małych drobnostek, nie dorabiać historii sytuacjom, 
które miały miejsce, mniej się bać i żyć pełnią życia. 
Przyłapałam się ostatnio na tym, 
że zbyt często analizuję i patrzę w przyszłość 
zamiast cieszyć sie tym co mam tu i teraz. 

Bo to co jest teraz to jedyne co mamy tak na prawdę. 


xoxo
Emilia



8/25/2015

Constancy


Trwam w oczekiwaniu na tkniecie duszy

Pragnę malować koronki
na twoim ciele
tak delikatnie palcem
jak pająk
plączący swoją sieć

Widzieć twój oddech
i bicie serca
Czuć smak delikatności

Chcę abyś utulił
moją duszę
i obudził mieszkające 
we mnie ptaki


Cześć kochani !

Robiąc ostatnio porządki generalne, 
wywalając niepotrzebne szpargały, 
znalazłam mnóstwo starych zeszytów/pamiętników/szkicowników 
stanowiących dla mnie nie małą odskocznie od otaczającej rzeczywistości. 
To tam zazwyczaj uciekam kiedy nie czują gruntu pod nogami, kiedy nie czuję, że jestem.

Właściwie nie jestem poetką, 
nie piszę wierszy i sama nie przepadam za czytaniem ich,
 ale od czasu do czasu lubię ubrać emocje w słowa, 
a nie w rysunek.
Zabawa kolażem, ilustracją jest dla mnie miejscem ukojenia,
 moje biurko dawno już stanowiące azyl 
w bardziej lub mniej trudnych momentach 
jest ostatnio stałym miejscem przebywania. 

Pracuję ostatnio rysując dzień i noc, 
nie mam tak na prawdę nigdy dość 
i nawet podczas wykonywania zwykłych czynności takich jak sprzątanie czy spacer ,
 zawsze mam oczy szeroko otwarte
 i wyczekujące na nowe inspiracje, które,
 jeśli człowiek umiem patrzeć , pojawiają sie dosłownie wszędzie.

Wakacje spędziłam kulturowo, 
głównie za przyczyną chłopaka mojej siostry
 który jest fanatykiem kina i filmów. 
Byłam na "Małym Księciu" i wylałam na nim kubeł łez
 jak również świetny film o ukochanej Amy Winehouse.
Oglądnęłam również miliony innych filmów
 takich jak horrory których po prostu nie znoszę jak i 
najgłupsze komedie świata , wliczając w to " Borata".

 Tak, wiem, bardzo rozwojowe.

Ogólnie nie jestem fanką telewizji ani kina, 
nie znajduje w tym nic inspirującego, 
wole chyba spędzić czas na świeżym powietrzu 
bo jednak natura to miejsce gdzie czuję się najwspanialej.

Pracuję również nad nowym projektem bo czas by i on zobaczył światło dzienne. 

A poza tym ?
Wysypiam się dobrze,
 jeżdżę po pięknych miejscowościach Polski, 
odkrywam to co ludzie nazywają lenistwem, 
próbuję oswoić  koty , czytam, piszę, tworzę. 
Wypijam również hektolitry kawy z mlekiem kokosowych 
( musicie koniecznie sprawdzić smak, jest nieziemski ! )
 jak i herbaty , 
zajadam sie niezliczoną ilością arbuzów i 
nieustanne ślęczę na Instagramie .


Mimo że wakacje dobiegają końca, 
w duchu jestem dość szczęśliwa,
 bo to już ostatni rok szkoły, 
dużo wyzwań przede mną
 i nie wątpię w to, że również dużo przygód.

xoxo
Emilia